Dzieci

Dzieci. Czym by było nasze życie bez nich? Niczym. Dla mnie dzieciaki to siła napędowa.  To dzięki nim nawet w skrajnych przypadkach wycieczenia nerwowego potrafią mnie zregenerować natychmiastowo. Wystarczy tylko uśmiech, gest i wszytko wraca do normy.
Fotografia dziecięca nie jest wcale taka łatwa. Dzieci zwłaszcza te najmłodsze nie są pod nasze dyktando i aby uzyskać dobry kadr, wymaganą pozę, aby zrealizować naszą myśl to trzeba się nieźle nagimnastykować.

Bardzo lubię fotografować dzieciaki. Potrafię się z nimi dogadać. Mimo, że mam już trzydzieści lat z haczykiem 😀 to nieraz w środku czuję się małym chłopcem.

Najważniejsze aby złapać z małym modelem dobry kontakt i działać szybko, zdecydowanie lecz trzeba zachować stoicki spokój. Nie zawsze uda nam się za pierwszym razem. Trzeba próbować lecz nie wolno do siebie zrazić małego człowieka bo efekt będzie inny niż mieliśmy założenia.

Dobra dosyć zanudzania zapraszam do oglądania. Do małych modeli przesłanie! Piona, beczka i piąteczka!